piątek, 20 maja 2011

Cudnie

Jak na razie dzień udany! niestety na 7:10 ; < Zaczęłam geografią , a skończyłam nieplanowaną biologią.. dobre jest to ,że przynajmniej nie było odpytywania ;) po lekcjach przeżyłam pierwszą i być może ostatnią bitwę na mleko z Aniesi :)) później odprowadziłam Pati do domu w ramach spaceru , wracając natknęłam się na Olę , Olę i Katy ; zaproponowały mi ,abym poszła z nimi..no cóż więc poszłam. To wyjście skończyło się na zjedzeniu naprawdę pysznego hot-doga , oczywiście towarzyszyło temu mnóstwo śmiechu ! dziękuję wam <3 

1 komentarz: